WIATR USTAŁ… SZUM UMILKŁ… EMOCJE WCIĄŻ BUZUJĄ

Po ubiegłorocznym, spektakularnym sukcesie jubileuszowej edycji nie ominął nas dreszcz niepokoju. …jednak niepotrzebnie.

To była kolejna fantastyczna, żeglarska przygoda. Międzynarodowe jury w składzie Paweł Stolzmann i Denis Marinov zrobiło wszystko by zadowolić żądne sportowej rywalizacji załogi realizując maksymalną możliwą liczbę tzw. biegów. Odwiedziliśmy piękne mariny w urokliwych zakątkach Chorwacji co zapewne spodobało się zapracowanym biznesmenom biorącym udział w imprezie. Poza sportem, w  tym roku mieliśmy okazje „zaparkować” nasze okręty na wszelkie możliwe sposoby. Były tradycyjne chorwackie muringi… były boje…  a nawet tratwa utworzona z kilku łodzi stojących obok siebie long side. To wszystko na pewno dodało regatom więcej smaku samego żeglarstwa z żeglarstwie, choć ambitne załogi nie cieszyły się z postoju na bojach po spuszczeniu balastu w postaci wody w zbiornikach a burza podczas odprawy zelektryzowała odciętych od swych załóg skipperów. Nie obyło się bez przygód, które były swego rodzaju testem solidarności i etykiety żeglarskiej. Egzamin zdany. Gdy jedna z załóg straciła sterowność, natychmiast inna przerwała wyścig i podążyła jej z pomocą do czasu dotarcia łódki organizacyjnej. To wszystko wydarzyło się w dniu, w którym panowały wymarzone, regatowe warunki pogodowe i załogi mogły w pełni pokazać co potrafią a Komandor Andrzej Brońka, jeszcze raz udowodnić swą ogromną wiedzę pomagając wszystkim jachtom przy dochodzeniu do kei w Starym Gradzie. 

 

 

Tradycyjnie nad przesyłaniem w świat bieżących, filmowych wieści z Regatta Build Cup, panowali członkowie załogi naszego, niezastąpionego patrona medialnego, redakcji MURATORA. Miłą niespodzianką było pojawienie się na pokładach wszystkich jachtów specjalnie przygotowanego wydania „Murator na fali”, gdzie można było przeczytać wiele informacji związanych z zagadnieniem „Who is who” na regatach, poznać trasę regat, flotę oraz zapoznać się z ciekawostkami dotyczącymi motywu towarzyszącego tegorocznej edycji, którym były smaki Dalmacji. Nie zawiodła również regatowa formacja szantowa Klejnoty Kapitana uświetniając uroczystości otwarcia i zamknięcia regat a dla bardziej uduchowionej części uczestników, realizując klimatyczny koncert przy świecach na schodach kościoła w Milnej.

Cieszymy się niezmiernie, że większość uczestników, żegnając się z nami, miała na twarzach banana i deklarowała chęć uczestniczenia w kolejnej edycji tej jedynej w swoim rodzaju imprezy. Gratulujemy nie tylko zwycięzcom, ale i wszystkim, którzy w tak bezpieczny, dzielny sposób dotarli do mety i spędzili z nami ostatni wieczór w pięknych okolicznościach trogirskiego portu i zabytków.
Mamy nadzieję, że spotkamy się jeszcze wiele razy na tych czy innych wodach a każda wypita przez zwycięzców „kawa z nagrody”, wywoła uśmiech miłych wspomnień.

Dziękujemy firmom AiB, Porta Drzwi, Budma za dołączenie do grona patronów głównych a także Związkowi Polskie Okna i Drzwi oraz Polskiemu Stowarzyszeniu Dekarzy za wsparcie tej edycji w formie patronatu branżowego.  
Dziękujemy Zdzisławowi Gajosowi za całoroczne zaangażowanie w organizację regat a Robertowi Bańskiemu za koordynację i gaszenie pożarów na miejscu.

Podsumowując… Mistrzostwa Polski w Żeglarstwie Morskim rozwijają się od 11 lat w ramach połączenia pasji organizatorów, zaangażowania patronów i coraz większym ambicjom uczestników. To ostatnie spowodowało, że prawdopodobnie od przyszłej edycji przechylimy szalę z integracyjnej na sportową. Stale rosnąca ranga imprezy w kontekście sportowym wymusza na organizatorach zmianę formuły z dzieła pasjonatów na profesjonalny event. Oczywiście nie zamierzamy zabić drzemiącego w nas i stałych uczestnikach pierwiastka zabawy… postaramy się jednak pogodzić te wszystkie aspekty by ta impreza pozostała wyjątkowa i w dalszym ciągu uzależniała oczekujących na nią cały rok biznesmenów – żeglarzy z branży budowlanej.

Uśmiechamy się do Was wszystkich oczami pełnymi dobrych wspomnień i wołamy. Stopy wody pod kilem - za rok.

Wyniki RBC 2018